Pieśni ofiarne
1.
Spodobało ci sie uczynić mnie bezkresnym. Wciąz na nowo opróżniasz to kruche naczynie i napełniasz je swieżym życiem.
Niosłes tę malustką piszczałkę z trzciny przez wiele wzgórz i dolin, wydmuchując z niej wiecznie nowe melodie.
Pod nieśmiertelnym dotknięciem twej dłoni moje drobne serce wychodzi z siebie i na świat wydaje niewysłowione wyrazy.
Twe nieskończone dary dochodzą do mnie tylko za pośrednictwem mych własnych, jakze mleńkich dłoni. Wieki mijają, a ty ciągle nalewasz i ciągle jest miejsce, by je napełnić.
***
11.
Oczy moje, czuwając bez przerwy, nie znają snu,jednakże samo czekanie na ciebie radość mi sprawia, choć wiem, że czekam na próżno.
Serce moje błąka się nocą po deszczu, wyglądając twojej miłości i cieszy się samą nadzieją, że miłość kiedyś przyjdzie, choćby nie miała przyjść nigdy.
Mijają mnie przechodnie, idący swoją drogą. Sam odgłos kroków twoich radość mi sprawia, choć może sądzona mi będzie samotność.
Twarz ziemi spokojna, okryta zasłoną jesieni, budzi tęsknotę w moim sercu. Cieszę się, że dano mi zaznać tej bolesnej tęsknoty, choć może nie zostanie zaspokojona.
***
16.
Przyszedłeś rankiem z pieśnią do mego progu: zły byłem, że mnie zbudzono, odszedłeś więc z pustymi rękoma.
W południe przyszedłeś prosić mnie o łyk wody: odprawiłem cię szorstko, ponieważ mi przeszkodziłeś w zajęciach.
Wieczorem przyszedłeś z zapaloną pochodnią: zląkłem się i zatrzasnąłem ci drzwi przed nosem.
Teraz o północy siedzę samotnie w ciemnym pokoju i przyzywam gościa, którego wypędzałem za dnia.
***
30.
Jeśli miłość dla mnie, to czemu poranek tak się w swych pieśniach żali i czemu szepczę słowa na wiatr, ten wiatr z południa, unoszący je w jasną zieleń młodych liści?
Jeśli miłość nie dla mnie, to czemu noc dźwiga w milczącej tęsknocie ból samotnych gwiazd?
I czemu głupie tak niebacznie puszcza łódkę swojej nadziei na morze dalekie, nie wiedząc, gdzie i jak morze się kończy?
***
33.
Ktoś wsunął mi niespodzianie kwiat miłości do ręki.
Serce moje ktoś porwał i na wiatr rzucił. Nie wiem, czy odnalazłem sprawcę, czy szukam go jeszcze, czy to rozkosz, czy męka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz