-1-
Dlaczego nie dałeś mi Boże
gdy czegoś tak gorąco pragnąłem
a dałeś mi wszystko gdy zmęczony
skłaniałem głowę ku łożu
nie rozpamiętywałem sukcesu i sławy
a ledwie miałem sił by pomyśleć
"och, wiec jednak spełniło się".
-2-
Nawet gdybym mógł fruwać
i stałbym w niebiańskim świetle
a nie mógłbym się tym podzielić
cóż by mi z tego przyszło
prowadź więc do tego co piękne
i pozwól wrócić i opowiedzieć
-3-
Po co jest welon na twarzy wdowy
po to by nie widzieć jej oblicza?
O mnie, chroni ją przed zaglądaniem
za złote kontury wymiarów
by ten co odszedł
mógł iść w pokoju
tam dokąd ma iść
by nie czuł na plecach jej wzroku
po to jest welon na twarzy wdowy
-4-
A gdyby mi przyszło
pożegnać samotność
pożegnałbym ją z żalem
bo przecież była mi wierna
i była ze mną tak długo
pożegnałbym ją w dzień
kiedy pada deszcz ze śniegiem
-5-
Gdybym wielkie spienione morze
z białymi falami zamknął w obrazku
nie nie zrobiłbym tego
lecz gdybym miał prawo
nadałbym twoim rękom skrzydeł
by mnie z cienia przeniosły do blasku
-6-
Duszo moje tak bardzo
tęskniłaś za rajem
a dostałaś tylko mnie
i co teraz poczniesz
w mym ciele tak samotna
nad ranem
Ludzka miłość
Kochaj mnie Boże
za Twoją miłością
mój oddech się wznosi
i bez niej bezradnie opada
Kochaj mnie Panie
za łyk wody
szli przez pustynię
ja za Twoje spojrzenie
ciagnę po niej sanie
Kochaj mnie miła
bo bez ciebie
do Niego muszę mówić
a Jemu może
moja mowa niemiła.
Słońce
Nie będę czekać na jesień
nie będę czekać na deszcz
nie będę czekac na ciebie
choć moze poczekam kto wie
Będę czekać na liście suche
będę czekać na krople małe
będę czekać tęsknie na duszę
dla ciebie i dla mnie
Będę wstawać co rano
będę chodzić cały dzień
by z końcem dnia położyć
przy tobie moje ciało i cień
-7-
Chcę ci dać prezent i dlatego
zdejmę ten obraz ze ściany
i na dzień powieszę go w szafie
a później gdy noc nastanie
ten obraz wyciągnę z szafy
i powieszę na ścianie
w ten sposób sprawię
że ani jeden dzień ani noc
nie będą dla ciebie jałowe
bo za dnia spragniona obrazu
będziesz czekała nastania nocy
-8-
Gdybyś cierpiała w upalnym słońcu
niechby drugie świeciło mi za plecami
wówczas cień rzucałbym przed siebie
który chroniłby się przed promieniami
Gdyby dokuczał ci deszcz natrętnie
przemoczył włosy i wpadł pod koszulę
dotykał oczy twych ust i piersi
poćwiartowałbym zuchwalca za zuchwałość
I gdyby nastał dzień suszy wielkiej
tak wielkiej że siła twego słowa
spadłaby do stóp liściem październikowym
sprowadziłbym deszcz bo wiem ze cię kocha
-9-
By się tobie spodobać
włoże koronę na głowę
by cię oczarować
pomaluję skronie
Ach powiedz coś jeszcze
by łaskawość twą zdobyć
konia ukłuć ostrogą
na rynku zwariować
Chcesz wodą drzewo skropię
napoję nawet ryby w stawie
ptakom przebiję myślom głowy
by ciebie przywiodły do mnie
Teraz słuchaj co mówię
gdy czytasz te słowa
ja za tłustą bramę srebra
uciekam i się chowam
Bo gdy anioły cię przywiodły
w najmizerniejszej sukni
byłaś zbyt piękna zbyt cudowna
bym cię mógł po prostu kochać
-10-
To jest twoje:
łąki i obrazy łąk
lasy i obrazy lasów
słowa i pieśni tych słów
oczy i jej osoba
włosy i jej głowa
usta i to ze mógłbym je całować
dłonie i to ze mogą nieść
stopy i to że mogą nieść
to wszystko jest twoje
a moja jest wdzięczność
i jeśli osądzacie mnie
to bądźcie dla mnie surowi
bym mógł o wybaczenie prosić
-11-
Chcę ciemności i to pełnej
nie chcę półmroków ani cieni
bo tylko ciemność możesz rozjaśnić
w niej rozbłysnąć i się objawić
niech więc będzie ciemno i ciężko
byleś odwiedził mnie i to prędko
Dlaczego nie dałeś mi Boże
gdy czegoś tak gorąco pragnąłem
a dałeś mi wszystko gdy zmęczony
skłaniałem głowę ku łożu
nie rozpamiętywałem sukcesu i sławy
a ledwie miałem sił by pomyśleć
"och, wiec jednak spełniło się".
-2-
Nawet gdybym mógł fruwać
i stałbym w niebiańskim świetle
a nie mógłbym się tym podzielić
cóż by mi z tego przyszło
prowadź więc do tego co piękne
i pozwól wrócić i opowiedzieć
-3-
Po co jest welon na twarzy wdowy
po to by nie widzieć jej oblicza?
O mnie, chroni ją przed zaglądaniem
za złote kontury wymiarów
by ten co odszedł
mógł iść w pokoju
tam dokąd ma iść
by nie czuł na plecach jej wzroku
po to jest welon na twarzy wdowy
-4-
A gdyby mi przyszło
pożegnać samotność
pożegnałbym ją z żalem
bo przecież była mi wierna
i była ze mną tak długo
pożegnałbym ją w dzień
kiedy pada deszcz ze śniegiem
-5-
Gdybym wielkie spienione morze
z białymi falami zamknął w obrazku
nie nie zrobiłbym tego
lecz gdybym miał prawo
nadałbym twoim rękom skrzydeł
by mnie z cienia przeniosły do blasku
-6-
Duszo moje tak bardzo
tęskniłaś za rajem
a dostałaś tylko mnie
i co teraz poczniesz
w mym ciele tak samotna
nad ranem
Ludzka miłość
Kochaj mnie Boże
za Twoją miłością
mój oddech się wznosi
i bez niej bezradnie opada
Kochaj mnie Panie
za łyk wody
szli przez pustynię
ja za Twoje spojrzenie
ciagnę po niej sanie
Kochaj mnie miła
bo bez ciebie
do Niego muszę mówić
a Jemu może
moja mowa niemiła.
Słońce
Nie będę czekać na jesień
nie będę czekać na deszcz
nie będę czekac na ciebie
choć moze poczekam kto wie
Będę czekać na liście suche
będę czekać na krople małe
będę czekać tęsknie na duszę
dla ciebie i dla mnie
Będę wstawać co rano
będę chodzić cały dzień
by z końcem dnia położyć
przy tobie moje ciało i cień
-7-
Chcę ci dać prezent i dlatego
zdejmę ten obraz ze ściany
i na dzień powieszę go w szafie
a później gdy noc nastanie
ten obraz wyciągnę z szafy
i powieszę na ścianie
w ten sposób sprawię
że ani jeden dzień ani noc
nie będą dla ciebie jałowe
bo za dnia spragniona obrazu
będziesz czekała nastania nocy
-8-
Gdybyś cierpiała w upalnym słońcu
niechby drugie świeciło mi za plecami
wówczas cień rzucałbym przed siebie
który chroniłby się przed promieniami
Gdyby dokuczał ci deszcz natrętnie
przemoczył włosy i wpadł pod koszulę
dotykał oczy twych ust i piersi
poćwiartowałbym zuchwalca za zuchwałość
I gdyby nastał dzień suszy wielkiej
tak wielkiej że siła twego słowa
spadłaby do stóp liściem październikowym
sprowadziłbym deszcz bo wiem ze cię kocha
-9-
By się tobie spodobać
włoże koronę na głowę
by cię oczarować
pomaluję skronie
Ach powiedz coś jeszcze
by łaskawość twą zdobyć
konia ukłuć ostrogą
na rynku zwariować
Chcesz wodą drzewo skropię
napoję nawet ryby w stawie
ptakom przebiję myślom głowy
by ciebie przywiodły do mnie
Teraz słuchaj co mówię
gdy czytasz te słowa
ja za tłustą bramę srebra
uciekam i się chowam
Bo gdy anioły cię przywiodły
w najmizerniejszej sukni
byłaś zbyt piękna zbyt cudowna
bym cię mógł po prostu kochać
-10-
To jest twoje:
łąki i obrazy łąk
lasy i obrazy lasów
słowa i pieśni tych słów
oczy i jej osoba
włosy i jej głowa
usta i to ze mógłbym je całować
dłonie i to ze mogą nieść
stopy i to że mogą nieść
to wszystko jest twoje
a moja jest wdzięczność
i jeśli osądzacie mnie
to bądźcie dla mnie surowi
bym mógł o wybaczenie prosić
-11-
Chcę ciemności i to pełnej
nie chcę półmroków ani cieni
bo tylko ciemność możesz rozjaśnić
w niej rozbłysnąć i się objawić
niech więc będzie ciemno i ciężko
byleś odwiedził mnie i to prędko