poniedziałek, 18 października 2010

Małgorzata Hilar

Dlaczego

Przynosisz mi książki
i słoneczniki.
Przynosisz miód
w słoiku z żółtym niedźwiedziem
Przynosisz mi gliniane dzbanki
i wielką troskę o moją ciszę
Dlaczego nie możesz mi przynieść
Miłości...

* * *

Czy mogę

Mówisz
słowa nie wyrażą


Patrzę na Ciebie
ze smutkiem

Ja znam słowa
które jak atropina
rozszerzają źrenice
i zmieniają kolor świata

Po nich
nie można już odejść
Czy mogę dać Ci siebie
jeżeli nie umiesz powiedzieć
co czujesz
kiedy oddaję Ci usta


Zakochana

Idzie ulicą
jakby tańczyła
na baletowym popisie

Uśmiecha się
do dziecka w wózku
do wróbla
który stracił ogon

Te kropki na sukience
myśli
mają kolor jego oczu


Od rana powtarza
najmilsze imię
i wychodzi z domu
w jednej pończosze



Stanisław Grochowiak

* * *

Tęsknie za Tobą jesiennie-
za Tobą odległą
o zimne dreszcze-
Szukam Cię w nocy ciemnej,
w taki mrok,
w taki chłód.

Stanisław Ciesielczuk

Pytanie


Oczy twoje w uśmiechu lśnią się, jarzą i płoną,

Płatki warg twych stulone kwitną żywą czerwienią.

Kto cię kochał już przedtem, kto cię tulił w pragnieniu,

Kto już palce w twych włosów nurzał bujność zgęstwioną ?

Masz twarzyczkę dziecięcą; gdy radośnie się śmiejesz,

Jesteś taką serdeczną, taką miłą dziewczyną!

Komuż w oczy z twych oczu wierna miłość powieje,

Kto z ust twoich pić będzie słodycz mocną jak wino ?



* * *

Myślą do twoich stóp pochylam się, o miła,

Ty, której imię mi słowikiem w sercu dźwięczy,

Milczenie łamie się, pryska mej duszy siła,

Każde me słowo dziś przed tobą drżące klęczy.

Wiem: jesteś pośród tych, dla których mam pogardę,

Z którymi w życiu się przenigdy nie pogodzę —

Na nich by trzeba słów, niby kamienie, twardych,

Bo kamieniami tkwią na każdej trudnej drodze.

Lecz ty... o tobie dzień, o tobie noc mi śpiewa,

Wspomnienie włosów twych w słoneczną urodę

Wplątuje mi i drży złotawą mgłą na drzewach —

Próżnom zapomnieć chciał, zapomnieć cię nie mogę!

Wspomnieniem oczu twych niebo mi jasne patrzy,

Twój cień tu ze mną gra, twój cień mi grozi klęską —

Gdybym choć widział cię, oddychałbym inaczej,

Lecz nie ma ciebie, nie, sam tedy chodzę, tęskniąc,

I myślą do twych stóp pochylam się, o miła,

A imię twe mi wciąż słowikiem w sercu dźwięczy...

Milczenie łamie się, pryska mej dumy siła,

Każde me słowo dziś przed tobą drżące klęczy.


Nie przychodź


Nie przychodź do mnie nie przychodź...

zostań na zawsze przepięknym

snem, pragnieniem cichym...

nie przychodź...

mnie przychodź do mnie, nie przychodź,

dlatego, żeś taka mi droga,

że pragnę abyś przyszła-

nie przychodź...

Nie przychodź do mnie nie przychodź,

choć ciągle do Ciebie tęsknię,

choć dławi mnie wołanie,

nie przychodź...

wtorek, 12 października 2010

Jonasz Kofta


Czułość

Nie chcę Cię dotknąć
Boję się
Boję się Twego bólu
Chcę Ci zostawić Twą samotność
A swą obecność zamienić w czułość
Jesteśmy inni
Każde z nas
Ma swoje tajemnice ciemne
kolczasty
Dziki
Suchy chwast
Nadzieje daremne
Spotkali się
Któryś tam raz
śpiąca królewna ze ślepym królem
Chcę dać Ci to
co mogę dać
Czule
czulej...
najczulej...