poniedziałek, 18 października 2010

Małgorzata Hilar

Dlaczego

Przynosisz mi książki
i słoneczniki.
Przynosisz miód
w słoiku z żółtym niedźwiedziem
Przynosisz mi gliniane dzbanki
i wielką troskę o moją ciszę
Dlaczego nie możesz mi przynieść
Miłości...

* * *

Czy mogę

Mówisz
słowa nie wyrażą


Patrzę na Ciebie
ze smutkiem

Ja znam słowa
które jak atropina
rozszerzają źrenice
i zmieniają kolor świata

Po nich
nie można już odejść
Czy mogę dać Ci siebie
jeżeli nie umiesz powiedzieć
co czujesz
kiedy oddaję Ci usta


Zakochana

Idzie ulicą
jakby tańczyła
na baletowym popisie

Uśmiecha się
do dziecka w wózku
do wróbla
który stracił ogon

Te kropki na sukience
myśli
mają kolor jego oczu


Od rana powtarza
najmilsze imię
i wychodzi z domu
w jednej pończosze



2 komentarze:

  1. Można mieć wszystko, nie mając praktycznie nic
    Nic nie mając nie potrzebować już niczego ...
    Chciałbym podawać Ci teraz duży kubek słodkiej dymiącej herbaty...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomijając bezużyteczne wywody świata otaczającego, napiszę tak: Dobrze ujęta sprawa w wierszu nr. 1, pt. Dlaczego. Dostajesz, to co Ci zbędne i to w nadzwyczajnych ilościach.

    OdpowiedzUsuń