Dlaczego
Przynosisz mi książki
i słoneczniki.
Przynosisz miód
w słoiku z żółtym niedźwiedziem
Przynosisz mi gliniane dzbanki
i wielką troskę o moją ciszę
Dlaczego nie możesz mi przynieść
Miłości...
* * *
Czy mogę
Mówisz
słowa nie wyrażą
Patrzę na Ciebie
ze smutkiem
Ja znam słowa
które jak atropina
rozszerzają źrenice
i zmieniają kolor świata
Po nich
nie można już odejść
Czy mogę dać Ci siebie
jeżeli nie umiesz powiedzieć
co czujesz
kiedy oddaję Ci usta
Zakochana
Idzie ulicą
jakby tańczyła
na baletowym popisie
Uśmiecha się
do dziecka w wózku
do wróbla
który stracił ogon
Te kropki na sukience
myśli
mają kolor jego oczu
Od rana powtarza
najmilsze imię
i wychodzi z domu
w jednej pończosze
Przynosisz mi książki
i słoneczniki.
Przynosisz miód
w słoiku z żółtym niedźwiedziem
Przynosisz mi gliniane dzbanki
i wielką troskę o moją ciszę
Dlaczego nie możesz mi przynieść
Miłości...
* * *
Czy mogę
Mówisz
słowa nie wyrażą
Patrzę na Ciebie
ze smutkiem
Ja znam słowa
które jak atropina
rozszerzają źrenice
i zmieniają kolor świata
Po nich
nie można już odejść
Czy mogę dać Ci siebie
jeżeli nie umiesz powiedzieć
co czujesz
kiedy oddaję Ci usta
Zakochana
Idzie ulicą
jakby tańczyła
na baletowym popisie
Uśmiecha się
do dziecka w wózku
do wróbla
który stracił ogon
Te kropki na sukience
myśli
mają kolor jego oczu
Od rana powtarza
najmilsze imię
i wychodzi z domu
w jednej pończosze
Można mieć wszystko, nie mając praktycznie nic
OdpowiedzUsuńNic nie mając nie potrzebować już niczego ...
Chciałbym podawać Ci teraz duży kubek słodkiej dymiącej herbaty...
Pomijając bezużyteczne wywody świata otaczającego, napiszę tak: Dobrze ujęta sprawa w wierszu nr. 1, pt. Dlaczego. Dostajesz, to co Ci zbędne i to w nadzwyczajnych ilościach.
OdpowiedzUsuń